Moja miłość do Paryża
Miłością do Paryża pajam się od 6 lat. To naprawdę niezwykłe miejsce było powodem mojej niedorzecznej obsesji. Gdy byłam mała
wmawiałam sobie, że jestem paryżanką. Popijam gorącą czekoladę i spoglądam przez okno na Wieżę Eiffla. Choć dojrzałam to nadal o tym marzę i bardzo bym chciała je spełnić. Może nie od razu zamieszkać, ale odwiedzić każdy może. :D
* * *
Moja miłość do Tokio
Ta miłość zrodziła się niedawno bo nie ma nawet roku. Nie, nie mówię o relacjach damsko - męskich. Chodzi tu o miasto. Jakie? Tokio! Japończycy zachwycają mnie dogłębnie. To najbardziej cudowne miasto po Paryżu jakie widziałam. Panuję tam świetna atmosfera. W dodatku w każdej restauracji jest shushi - surowa ryba. Zniechęca mnie tylko wizja pieczonego kota...
Inka
sobota, 3 marca 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
